Chińska Ceremonia Herbaty


Chińczycy studiują wieczny ruch natury, a działając starają się podążać za nim i wspomagać go. Parzenie drogich gatunków herbaty odbywa się więc na specjalnej ażurowej tacce z kuwetą pod spodem. Maleńki czajniczek i czarki do wąchania (wydłużone) i picia (zaokrąglone) herbaty bezustannie przelewa się wrzątkiem, potem zalewa herbatę w czajniczku, przelewa do “czary równości”, z niej do czarek do wąchania, wreszcie do naczyń do picia. Płynącą wodę uważa się za świeżą i czystą, stojąca zaś ulega zanieczyszczeniu. Zużyta spływa do pojemnika pod tacką. Ruch wody i płynne, okrągłe gesty mistrza ceremonii mają podążać za naturalnym, nieustającym przepływem energii w przyrodzie. Wychodzi się z założenia, że człowiek, sam będący częścią natury i obecnej sytuacji jest w stanie odnaleźć w sobie zasady, według których działa świat i przebiegają jego własne procesy życiowe.

 

Działając w ten sposób nie zakłóca się naturalnego biegu rzeczy i oszczędza własne siły życiowe, a więc przedłuża życie. Zasady, opanowane w trakcie parzenia stosuje się odruchowo i w innych dziedzinach życia i dopiero wtedy są w stanie przemienić nasz los. Unikając zakłóceń, pozwala się również świadkom i uczestnikom ceremonii na uspokojenie się i wejście w naturalny stan psychiki.

 

Pozostałe cechy chińskiej ceremonii wynikają z dążenia do równowagi. Czajniczek jest mały, by można go było opróżnić jednym ruchem i by nie występowały różnice między naparem krócej (choćby o parę sekund) i dłużej parzonym. Wszystkim uczestnikom rozlewa się to samo parzenie, więc czarki muszą być też małe. Wielokrotnie parzy się tę samą, stosunkowo dużą porcję liści, i rozlewa się każdemu uczestnikowi do czarek, by każdy mógł skosztować kolejnego naparu i docenić, jak się zmienia smak w zależności od tego, ile razy zalewa się liście. Nie ma więc różnicy między uczestnikami i panuje między nimi równowaga (to wbrew tradycyjnemu dla tej kultury poczuciu hierarchii; oczywiście, najpierw nalewa się najbardziej szanowanemu członkowi grupy, lecz dostaje on dokładnie to samo, co inni).


Autorem tekstu jest Jaromir Śniegowski Prezes WCTA - Polskiego Towarzystwa Rozwoju Chen Tai Ji Quan. Jest również instruktorem tegoż stylu i naucza w Krakowie

Powyżej Autor wraz z wielkim mistrzem Chen Xiaowangiem podczas ceremoni

"Zamkniętych Drzwi"