Melisa – Czas na odprężenie

Ziele melisy ma tę moc, że gdy włożyć je do ula,

Pszczoły nie uciekają, a więcej miodu dają.

Każdy z nas bywa zdenerwowany, rozdrażniony, to kłopoty w szkole, pracy. Nadpobudliwe, głośne dzieci, sprzeczka z przyjacielem, brak czasu, bezsenność, uliczny zgiełk lub zwykłe przemęczenie. W takich właśnie chwilach warto sięgnąć po melisę.

Historia melisy sięga już do starożytności. W mitologii greckiej, jedna z nimf o imieniu Melisa była bardzo natarczywa wobec Zeusa. Ten zniechęcony jej towarzystwem zamienił ją w pszczołę, a kiedy jej żywot dobiegł końca z jej ciała wyrosła niezwykle miododajna roślina. Po łacinie MEL znaczy miód, słodycz lub przyjemność. Melisa bowiem to nie tylko przysmak pszczół, ale „słodycz” na rozdygotane nerwy. Już w XVIII w. Była podstawowym lekiem na depresję i my sami od dawna stosujemy ją na takie właśnie dolegliwości.

Melisa Lekarska (melissa officinalis) pochodzi z wschodniej części basenu morza śródziemnego, gdzie do dziś można spotkać ją dziko rosnącą. Uprawiana jest tak i u nas jak i w wielu krajach Europy, Azji i Ameryki. Można poznać ją po jasno zielonych listkach o jajowato-sercowatym kształcie i karbowanych brzegach. Kwitnie na biało-niebiesko lub biało-żółto a  w zapachu przypomina cytrynę, przez co Francuzi zwą ją citronelle lub herbe au citron. U nas zyskała miano „eliksiru życia” i ”radości dla serca”, zaś potocznie nazywa się ją matecznik, matcze ziele, pszczelnik, cytrynowe ziele i starzyszek.

WŁAŚCIWOŚCI

Obecnie wiemy, że ziele melisy lekarskiej zawiera do 0,3% olejku lotnego, w którym znajdują się m.in. cytral, cytronelol i geraniol, około 5% skondensowanych garbników, związki trójterpenowe, kwasy organiczne i substancja gorzka. Wszystko to sprzyja działaniom takich jak:

- obniża silnie próg wrażliwości odśrodkowego układu nerwowego, dzięki czemu odpręża i uspokaja, leczy bezsenność i nerwice, ale nie wpędza w melancholię i ospałość

- pobudza czynności trawienne żołądka, polecana jest więc we wzdęciach, rozstrojach żołądka, kolce, stanach napięcia jelita grubego i chorobie wrzodowej żołądka

- zwiększa pocenie i obniża gorączkę

- zwiększa apetyt, leczy nieżyty układu pokarmowego i dróg oddechowych

- leczy opryszczki, ukąszenia owadów, wrzody i urazy skórne  

- wzmacnia serce i zapobiega kołataniu czy palpitacjom

- działa przeciwbólowo, przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo

- hamuje nadmierny rozwój komórek nowotworowych i zapobiega rozwojowi tarczycy

- bardzo często stosuje się ją w inhalacjach gdyż ma działanie przeciwalergiczne

W MEDYCYNIE LUDOWEJ stosuje się ją jako środek przeciwwymiotny i zarazem mlekopędny dla kobiet ciężarnych. Mężczyznom wzmacnia krążenie i potencje, ale i hamuje nadmierną pobudliwość seksualną. Kobiety pijące melisę miały regularny cykl i miesięczne krwawienie.

W KUCHNI Melisę bardzo często stosuje się do marynat, octów i sosów, do drobiu, grzybów, jaj, zup owocowych i koktajli. Można zastąpić nią skórkę cytrynową. Olejek z Matecznika najczęściej używany jest do wyrobu wódek i likierów.

Słynny niegdyś lek: Eau de Melisse des Carmes – „Karmelitańska dusza”, produkowany od 161r. przez karmelitów bosych z Paryża, był nalewką alkoholową na bazie liści świeżej melisy z dodatkiem innych ziół. Tego specyfiku brało się około pół łyżeczki do czarnej kawy w kieliszku wody, lub kilka kropel na kostce cukru. Rzeczywiście działał lecząc melancholię i nerwy, a także ściągał złe uroki. Nie mniej znany był podobny lek Klosterfrau Melissegeist produkowany przez karmelitanki z Niemczech.

Równie popularna jest nalewka z melisy, gdzie melisę zalewa się białym winem. Anglicy od XVII w. (dokładnie 1696r.), wierzą że picie codziennie rano takiego winka odmładza, przeciwdziała łysieniu i wpływa na siłę mięśni.

Zaś nasze prababki nie musiały robić nafaszerowanych konserwantami shakeów, bo jako niesamowicie orzeźwiający koktajl służyło im kwaśne mleko z drobno posiekaną melisą.

Reasumując, cokolwiek by nie wyprowadziło Cię z równowagi, wiedz, że skołatane nerwy i zabieganie bez przerwy uleczy Melisa.

Ewel.A