Domowy Peeling Kawowy

Czy zastanawialiście się kiedyś jak można kreatywnie wykorzystać fusy po wypitej kawie? Czy mają one jeszcze jakieś właściwości? Tak! Przedstawiamy domowy peeling kawowy, dzięki któremu damy kawie drugie życie, a jakość naszej skóry znacznie się poprawi. Domowej roboty peeling pod prysznic, to nie tylko 100% naturalnych składników w kosmetyku, ale niesamowita aromaterapia i tani sposób na zwalczanie cellulitu. Wszystko to można zrobić z produktów, które każdy ma u siebie w domu!

Składniki:

- 80g wilgotnych fusów

- 20g kakao do wypieków (1 łyżka)

- 30g cukru trzcinowego (może być biały)

- 3 łyżki oliwy z oliwek

Wszystkie składniki mieszamy w odpowiedniej kolejności i zamykamy w takim pojemniku, aby wygodne było nabieranie peelingu podczas kąpieli.

Można dodać kilka kropli naturalnego aromatu lub inne składniki.***

Działanie:

Peeling dzięki kofeinie ma właściwości energetyzujące, przeciwcelulitowe i ujędrniające, pomaga również w walce z rozstępami i poprawia krążenie. Drobinki ziaren kawy i cukru ścierają martwy naskórek, dzięki temu skóra staje się gładka, napięta i miła w dotyku. Kofeina dzięki dobroczynnemu działaniu ułatwia wchłanianie wgłąb składnikom aktywnym, warto więc po użyciu peelingu wmasować odpowiedni balsam. Dodatkowo zapobiega wrastaniu włosków w skórę po depilacji. Czego chcieć więcej?!

Peeling wcieramy w ciało, zwłaszcza w miejsca które są podatne na występowanie celulitu i rozstępów. Zabieg stosujemy 2-3 razy w tygodniu.

KAWA której użyjemy do peelingu, powinna być średnio zmielona, ale gatunek nie ma znaczenia. Najlepiej żeby Wam wcześniej smakowała. Ja używam mojej obecnie ulubionej Cuba Turquino. Ciekawą alternatywą jest zastosowanie kawy smakowej, dzięki czemu zyskamy dodatkowy aromat np. Irish Whisky. Można równiez użyć świeżej kawy, będzie wtedy bardziej aromatyczna.

KAKAO nie tylko nadaje ciekawej konsystencji, ale ulepsza zapachowo peeling, dzięki takiej aromaterapii poprawia się humor, dodatkowo zawiera antyoksydanty które wchłaniają się głęboko w skórę, a także zapobiega pojawieniu się zmarszczek.

CUKIER, dzięki niemu peeling staje się jeszcze bardziej efektywny. Cukier trzcinowy jest delikatny, pasuje aromatycznie do kawy, ale biały jak najbardziej może go zastąpić. Cukier dodajemy na końcu, kiedy będziemy mieli pewność, że kawa nie jest ciepła, bo mogłaby rozpuścić cukier.

OLIWA, dodajemy ją kiedy wszystkie składniki są już wymieszane. Odżywia skórę i subtelnie nawilża. Może to być też olej kokosowy lub migdałowy. W przypadku mojego peelingu to były 3 łyżki stołowe, ale należy dodać tyle, aby konsystencja była zwarta, jak mokry piasek (patrz zdjęcie niżej). Nie można też przesadzić, aby zbyt nie rozrzedzić peelingu.

   

Uwagi: ***

W niektórych przepisach na kawowy peeling możecie spotkać się z dodatkiem soli, ale stanowczo odradzamy tego składniku, gdyż może podrażnić rany, nawet te drobne po zacięciach po depilacji.

Podobnie jest z cynamonem. W wielu przepisach stanowi główny składnik, jako ten który mocno rozgrzewa ciało i skórę, ale może to prowadzić, do uczulenia lub powstawania czerwonych pajączków na ciele.

Ewel.A

Zapisz