WIETNAM - plantacja herbaty

WIETNAM - plantacja herbaty

Wietnam - plantacja herbaty

Poranek w Hanoi. Wszędzie pachnie pieprzem, wiatrak przyjemnie chłodzi i prawdopodobnie będzię to ostatnia chwila chłodu przed powrotem do hotelu. Kamil stwierdził, że Warsztat Herbaty będzie znany na całym świecie, więc zakładamy podkoszulki z pięknym logo i podekscytowani jak puchatek miodem, wyruszamy na poszukiwania transportu do Thang Guien. Pytamy w recepcji, czy może chcieliby z nami wyruszyć na wspaniała wyprawę w poszukiwaniu herbaty, ale nie chcą bo to daleko i nic tam nie jeżdzi. A to może nas zawieziecie?  Nie.
No dobra. Wyruszamy na miasto by odnależć naszego kSIęcia Na bIAŁYM koniu który chętnie  wyruszy z nami na tę niezwykła podróż. (fota faceta w rikszy śpiącego) Nikt nie ma czasu, a na sowa Than guien wszyscy szeroko się uśmiehcają lub dziwią po co?  Słońce co raz wyżej, a my nie mamy pojęcia jak się stąd wydostać.  Za rogiem pojawia sie pan z gazetą.
- Dzień Dobry! Słyszeliśmy, że marzy Pan o podróży z nami do than guen.
- nikt nie marzy o podrozy do nguien.
No to lecimy dalej.
- Właśiwie to mam rodzine niedaleko tego miejsca i mógłbym się tam przejachac
_ to może dziś? teraz?
- no to wsiadajcie, wezme jeszcze tylko kuzyna. tezpojedzie.
No to wsiedliśmy.
- A po co chcecie jechc do than N.
- A bo mamy takie marzenie, żeby zawitać na plantacje herbaty, to bedzie nasz pierwszy raz. chcielibysmy tez przywiezc trohe tej herbaty do polski.
- a to nie wiecie jak rosnie herbata? jak kazdy inny chwast i poo co wam tyle herbat?y
- a my mamy w polsce sklep z takimi chwastami.
- no i ile rodzajów chwastów macie w tym sklepie.
- ponad 100.
Zdziwienie na twarzy pana Binha było wyjątkowo urocze. Sięgnął po telefon i gdzies zadzwonił. Okazało się ze do cioci, która zadzwoniła do iinnej cioci, a  ta do sąsiada który za sasiadkę ma Panią, która prowadzi najlepsza plantacje w okolicy. i kiedy ciocia dowiedziała się wszystkiego dla naszego wybawiciela, oddzwoniła i  okazało się ze juz na nas czekają.

Dojechaliśmy na plantację, która była zwykłą chatką
Nie wiadomo co boli bardziej, czy słońce sprawiające że wszystko wokół jest jasne (jak słońce) czy temperatura, która stwierdziła tego dnia, że zafunduje nam darmową saunę.

All comments